Powieść z gatunku New Adult. On -
uczeń klasy maturalnej prywatnego wrocławskiego liceum. Ona - o rok młodsza od
niego córka tragicznie zmarłej przyjaciółki jego matki. Rodzice Antka decydują
się na przygarnięcie osieroconej dziewczyny; czy chłopak zrozumie ich decyzję?
Deklaruje nawet chęć pomocy, ale jego niechętny stosunek do
Natalii szybko wychodzi na jaw. Rozpoczyna się życie pod jednym dachem, wspólne
wyjazdy do szkoły i powroty, unikanie się nawzajem w domu. W Antku walczą
sprzeczne uczucia: niechęć do dziewczyny ze współczuciem dla niej i potrzebą
zaopiekowania się nią.
A potem zaczyna się dziać coś więcej.
To uczucie spada na Antka znienacka, jest pierwszym takim w życiu, i wobec tego
chłopak przeżywa wszystko naraz: zaskoczenie, niedowierzanie, lęk, sprzeciw...
Przecież miał być panem samego siebie! A tu tymczasem zjawił się mały rudzielec
i ... "O nie! Poczułem zawroty głowy. Czy ja zaczynałem się w niej
zakochiwać? Czy już ją kochałem? Nadeszło to, o czym mówił Radek? Że zanim się zorientuję,
będzie za późno?".
Ale na ich wspólnej drodze pojawiają
się kłopoty. Intrygi. Stopniowalne. Najpierw takie dość przewidywalne, a zaraz
potem te budzące grozę, sensacyjne. Kto jest ich autorem? Czy Antoni będzie w
stanie raz po raz ratować Natalię przed jednocześnie widocznym i niewidocznym
przeciwnikiem? Widocznym dla niego, niewidocznym dla innych? Jak ten pewny
siebie chłopak, zawsze zwycięski, ma poradzić sobie z uczuciem kompletnej
bezradności, bezsilności, odrzucenia, z uczuciem zaciskającej się na szyi pętli
zagrożenia i strachu? Ze świadomością, że wszystko świadczy przeciwko niemu, o
jego winie, a on na swoją obronę ma tylko własne słowo, w dodatku sprzeczne z
wizerunkiem, który pracowicie przez lata sam sobie budował? Czy poradzi sobie?
Czy trafnie oceni sytuację? Gdzie leży prawda i jak ją udowodnić...?
Zwroty akcji; gdy już sądzimy, że
bohaterowie wychodzą na prostą, okazuje się, że dopada ich przeszłość... To ważny motyw twórczości autorki. To, co w
życiu zrobimy, jakoś do nas wróci – i nie od nas zależy, jak.
Sceny erotyczne... sceny opisywane
przez młodego, zakochanego chłopaka, który kocha całym sobą; delikatność,
tkliwość, pełne oddanie, pełne zaufanie. Takie sceny udowadniają, że miłość to
dawanie i branie, a często ważniejsze dla nas jest to, co możemy dać, a nie
dostać.
I jeszcze humor: Natalia na zakupach:
"Dwie godziny mi w zupełności wystarczą" - i myśl Antka: "nie
byłem pewny, czy wystarczyłyby jej dwa dni". Antek o spotkaniu znajomych w
sklepie: "To była Marta z dwiema koleżankami (...) i Rado, mój kumpel,
który miał zamiar chodzić z którąś z jej przyjaciółek, albo nawet z obiema
naraz." Antek z Radkiem z wizytą u ojca Radka: "(...) mój kumpel
poznał nową laskę swojego starego, która okazała się być niewiele od nas
starsza. I obydwaj z Radem daliśmy jej sygnaturę C/3 w naszej sześcioliterowej
skali oceniania dziewczyn. To oznaczało, że jest całkiem niezła i że wytrzyma
ze starym Rada max trzy miesiące."
Narracja książki: narratorem jest
młody chłopak, nastolatek, który używa języka typowego dla jego wieku i
temperamentu. Wobec tego ten język bywa soczysty, a przez to prawdziwy. Nie
jest wulgarny, mimo, że mocny. Sposobem prowadzenia narracji autorka wniosła do
książki ruch, wszystko jest tam dynamiczne, ścisłe, spójne, nic nie jest
rozlazłe ani przegadane, a ważne kwestie sformułowane najtrafniej, jak tylko
można! "(...) Najpierw powiesz, co myślisz, a potem myślisz, że mogłeś
najpierw pomyśleć, zanim to powiedziałeś". Trafność w pisaniu - to znak
rozpoznawczy pióra Agnieszki Lingas - Łoniewskiej. Nie ma chwili, żeby czytelnikowi słabła koncentracja. Zdania
zawierają maksimum konkretów. Również wtedy, gdy opisują takie zjawiska, jak
uczucia: miłość, nienawiść, strach, radość... Emocje przeżywane przez bohaterów
rządzą naszym sercem, myślą i oddechem! No i pytanie: kto tu właściwie jest
Dzikusem?
Za możliwość przeczytania dziękujemy wydawnictwu Novae Res.
Super recenzja :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie warto przeczytać. Jedna z pierwszych Pani Agi jaką czytałam ��
OdpowiedzUsuńŚwietne pióro tej recenzji kolejna moje nie przeczytana pozycja wskakuje na listę na już po tej recenzji :)
OdpowiedzUsuń